Jak tylko pan domu da radę czasowo wstawić fotki, pokażę najnowszą biedę, powypadkowego kota, który najprawdopodobniej nie widzi. Nazwałam go Gapcio. Ma zdrutowaną szczękę i taki jakiś gapciowaty wyraz pyszczka... Jest cudny, biedny, brudny, bardzo miły i uwielbia się przytulać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz