Jak w tytule. :))
My świętujemy głównie z pewną cukrzycową kocią panienką, ustalając jej krzywą cukrową, i w ten sposób dzień wydaje się naprawdę długi.
Nikomu nie polecam odchudzania kota, serce się kraje - ja, maniaczka karmienia, wbrew sobie muszę wydzielać kotce chrupki na sztuki. Tyle, że chodzi o jej w zasadzie życie.
Kotki zaszczały mi kolejną klawiaturę - nie ich wina, trzeba było schować, nie?:))
A moja miłość Gapcio łazi już po całym pokoju i jest rozkoszny.
Współczuję wydzielania żarełka :( Ale jak trza to mus -jak to mówią ;)
OdpowiedzUsuńDla Was i całej Gromadki też spokojnych, pogodnych i ZDROWYCH Świąt !
Dzięki, Amyszko:)
OdpowiedzUsuń