sobota, 26 maja 2012

Malutki bardzo chory... :(

Nasz kot osobisty, uratowany ze stanu tragicznego, kiedy był bardzo malutki, jest ciężko chory. Właśnie z nim jechaliśmy na badania krwi, kiedy znaleźliśmy Balbinkę. Badania wyszły dziwne. Po kilku tygodniach powtórzyliśmy je i wyszły bardzo złe, i jest podejrzenie choroby, której nazwy nawet nie chcę wymieniać. Na tą chorobę nie ma lekarstwa, możemy tylko podawać mu leki, które zwiększą jego komfort... Smutno nam bardzo, i ciągle mamy nadzieję, że to jednak nie to...

1 komentarz: